Historia bujanego fotela

12-04-2018 by Halmar

Amerykańska prowincja, duży biały dom i koniecznie bujany fotel na ganku. Z pewnością jesteście w stanie wyobrazić sobie taką scenę. Bujane fotele stały się meblem, który na dobre zadomowił się w popkulturze. Szczególne miejsce zajmuje w produkcjach filmowych, literaturze i sztuce. Kojarzony z amerykańskimi prezydentami czy robiącymi na drutach babciami fotel na specyficznych płozach wychodził i z impetem wracał do mody. Skąd wziął się bujany fotel i jak długą drogę przebył, by zyskać miano symbolu?

 

Datę narodzin bujanego fotela orientacyjnie szacuje się na XVIII wiek. Niektórzy jego wynalezienie przypisują Benjaminowi Franklinowi, jednak pierwsze fotele na płozach pojawiły się, gdy Benjamin miał zaledwie 4 lata. Faktyczny twórca bujanego fotela pozostaje do dziś anonimowy, jednak nietrudno zgadnąć na czym się wzorował – na kołyskach dla dzieci. Bujanie oddziałuje na nasz zmysł równowagi i podświadomie przywołuje przeżycia prenatalne, stąd jego wykorzystanie w kołyskach i przeniesienie na fotele.

 

Pierwsze bujane fotele na pewno pojawiły się w USA. Miały bardzo prostą formę, wyglądały jak krzesło postawione na biegunach. Producenci szybko dostrzegli w nich potencjał. Zaczęły się eksperymenty z rozstawianiem fotelowych nóg i wiązaniem ich poprzeczkami. Siedzenie było żłobione, raz produkowane z grubych desek, innym z ażurowych plecionek. Bujany fotel w takiej formie, czyli typu windsorskiego, najlepiej w asyście kolorowego koca, kojarzy się z amerykańskimi posiadłościami, za którymi rozpościera się plantacja tytoniu czy z Dzikim Zachodem.

 

Zobacz też: Na co zwrócić uwagę kupując fotel dla gracza?

 

Później swoje trzy grosze do bujanych foteli dorzucili shakersi. Sekta shakersów znana była z wyrobu bujanych foteli. Pierwotnie wytwarzali je jedynie na swoje potrzeby, ale purytańsko proste, dobre jakościowe, starannie wykonane meble stały się obiektem pożądania społeczeństwa. Były minimalistyczne, praktyczne, wytrzymałe i wywołały furorę.

 

Amerykanie pokochali bujane fotele, pojawiały się one nie tylko w każdym domu – w salonie, na tarasie czy w sypialni, ale i w hotelach oraz w placówkach medycznych. Dobrze czytacie, można było pobujać się w kolejce do lekarza, czy u samego lekarza, jeśli był nim terapeuta. Fotele na płozach znalazły zastosowanie w terapii pacjentów, szczególne zapotrzebowanie na ten mebel zgłaszał personel szpitali psychiatrycznych.

 

Idźmy dalej, tym razem do Europy. Europejczycy potrzebowali chwili, by zapałać do bujanych foteli taką żarliwą miłością jak Amerykanie. Owszem, mieszkańcy Starego Kontynentu, czytali w listach zza oceanu o tym cudownym wynalazku, jednak na rozpowszechnienie bujanego fotela Europa musiała poczekać na niemieckiego stolarza, Michaela Thoneta. Był XIX wiek, gdy Thonet opatentował przemysłową metodę produkcji mebli z giętego na gorąco drewna, z której korzysta się do dzisiaj. Jest to idealne rozwiązanie wykorzystywane do profilowania biegunów o nawet najbardziej wymyślnym kształcie.

 

Jak Micheal Thonet zmienił oblicze bujanego fotela? Nowa technika wytwarzania mebli zaowocowała wyplatanymi siedziskami, giętymi poręczami i płynną linią przeradzającą się w oparcie. Mówimy o lekkich i oryginalnych kształtach, które urzekły Alberta Einsteina i Pablo Picasso.

 

Tymczasem w Ameryce miłość społeczeństwa do bujanych foteli kwitła. Szczególne miejsce zajmowały nie tylko w rezydencjach, ale i sercach amerykańskich prezydentów. John F. Kennedy upodobał sobie mebel marki P&P Chair Company, co skutkowało wyprzedaniem się modelu. Okazało się, że bujany fotel wpływa zbawiennie nie tylko na relaks, ale i jest antidotum na bóle kręgosłupa. Kennedy tak bardzo kochał swój fotel, że zabierał go nawet na pokład Air Force One…

 

Zobacz też: Sprawdzone sposoby na porządek w szafie

 

Jak mają się fotele bujane we współczesnym świecie? Wspaniale. Nowy wygląd meblom nadali bracia Charles i Ray Eemesowie, którzy zaprojektowali model Plastic Armchair RAR specjalnie na konkurs organizowany przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku. Było to oszczędne krzesło na metalowej bazie i płozach wykonanych z lakierowanego drewna. Projekt został uznany za rewolucyjny. Nie tylko zapoczątkował innowacyjne połączenie metalu z drewnem, ale zmienił również oblicze tradycyjnych bujaków. Kolejni projektanci szli wyznaczonym przez Eemesów tropem. W 1972 roku Ikea wypuściła linię minimalistycznych foteli bujanych, które można było rozłożyć na części pierwsze.

 

W katalogach firm zajmujących się produkcją i dystrybucją mebli znajdziecie kilka ładnych stron ze współczesnymi bujanymi fotelami. Mają one przeróżne formy, nowoczesne, minimalistyczne czy nawet tradycyjne.

 

Długa i ciekawa historia bujanych foteli jest znakiem, że jest to mebel inspirujący i ponadczasowy, dający coś więcej niż możliwość wypoczynku.